SADECKIE.PL
  sadeckie.pl Aktualności ¤ Sport i rekreacja ¤ Turystyka ¤ Katalog firm ¤ Komunikacja
Serwisy
Strona główna
Aktualności
Pogoda w regionie
Rozkłady jazdy busów
Sport i rekreacja
Piłka nożna
Finanse
Wolne chwile
Forum
Turystyka
Kamery internetowe
Ranking Stron
Ciekawe miejsca
Kultura
Rozrywka
Warto wiedzieć
Katalog firm i instytucji
Komunikacja
Edukacja
Region w liczbach
Wybory samorząd 2006

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/show_news.php on line 18

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/show_news.php on line 38

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25
Izba Lwowska Doktora Jerzego Masiora
W Akademickim Liceum i Gimnazjum im. Króla Bolesława Chrobrego otwarto Izbę Lwowska, której patronem został nieżyjący od trzech lat dr Jerzy Masior, wybitny sądeczanin, człowiek renesansowy, właściciel wielu pasji, przyjaciel młodzieży.

Izba jest otwarta do zwiedzania dla wszystkich w siedzibie szkoły przy ul. Jagiellońskiej 63.

Przypomnijmy, ze również w br. (26 września) Rada Miasta uczyniła Jerzego Masiora patronem mostu na rzece Łubinka w ciągu ul. Tarnowskiej, na Przetakówce - w dzielnicy, z którą był przez wiele lat związany.

W „Chrobrym” przy pomocy dyrektora Bogusława Kołcza i Teresy Waligórowej, animatorki pieśni lwowskich oraz działaczy Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Bolesława Biłowusa i Wiesława Mieckowskiego zgromadzono sporo kresowych eksponatów, w tym także pamiątki po Doktorze, m.in. sporo fotografii i publikacji, a nawet słuchawki lekarskie i ostatni wiersz wetknięty w maszynę do pisania. Całość zyskała oryginalną aranżację. Z taśmy magnetofonowej można wysłuchać głosu Jerzego Masiora – zarejestrowane recytacje jego najpiękniejszych wierszy.

Lwów od stuleci, siłą licznych związków handlowych, a przede wszystkim swej nauki (Politechniki i Uniwersytetu Jana Kazimierza) oddziaływał na Nowy Sącz. Na sądeckim cmentarzu spoczywają obrońcy Lwowa. Łącznie stolicy Galicji broniło 20 oficerów i 600 żołnierzy z Nowego Sącza. W latach II Rzeczpospolitej lwowskie uczelnie szkoliły nowosądeckich inżynierów, lekarzy, prawników - a po 1945 r. miasto nad Dunajcem i Kamienicą udzieliło schronienia wielu lwowiakom.

Jest też w izbie oryginalna kostka z rynku lwowskiego zebrana podczas restauracji z okazji 750-lecia miasta, są materiały związane z Cmentarzem Łyczakowskim i „Orlętami”, jest Szczepcio i Tońcio z „Fali Lwowskiej” etc. Wrażenie robią wyeksponowana reprodukcja Matejkowskich słynnych ślubów króla Jana Kazimierza w 1656 r. w katedrze lwowskiej, wraz z tekstem przysięgi. Wszystko stanowi znakomitą lekcję patriotyzmu, historii i literatury.

Bolesław Biłowus przywiózł ze Lwowa do Nowego Sącza tuję z Cmentarza Orląt.

Kim był patron Izby Lwowskiej Jerzy Masior?

„Sądecki Hemar”, odszedł z tego świata w dniu swoich imienin, 23 kwietnia 2003 r., w Wielką Sobotę. Kilka dni później w Lesznie odbył się Ogólnopolski Dziecięcy Festiwal Piosenki Kresowej i Lwowskiej. Gwoździem tej imprezy był specjalnie przygotowany program piosenek lwowskich oparty o teksty doktora Masiora. Autor nie zdążył dojechać do Leszna, nie usłyszał swojej najnowszej pieśni o najmłodszym poległym obrońcy Lwowa Jurku Bitschanie, spoczywającym na Łyczakowie.

Zgodnie z ostatnią wolą Zmarłego do jego trumny włożono ziemię z cmentarza Orląt Lwowskich.

Był postacią renesansową, skrojoną jakby z lepszego, przedwojennego materiału. Znanym w regionie lekarzem internistą, społecznikiem z powołania, podróżnikiem z zamiłowania, działaczem harcerskim, właścicielem wielu artystycznych pasji i ciętego języka, poetą i malarzem, ciągle poszukującym nowych wrażeń estetycznych.

Był inicjatorem wartościowych przedsięwzięć kulturalnych, wypraw szlakiem literatury i historii polskiej na Kresach, organizatorem akcji charytatywnych dla Polaków na Wschodzie. Człowiekiem suwerennym w poglądach, nie szczędzącym krytyki władzy legitymującej się obojętnie jakim rodowodem. Zarówno za PRL, jak i przez ostatnie kilkanaście lat – „za demokracji”.

Jerzy Masior urodził się 7 lutego 1924 w Chodorowie koło Lwowa, dzieciństwo spędził w Nowym Sączu – Przetakówce, lata gimnazjalne - we Lwowie. Był fanem Szczepcia i Tońcio z „Lwowskiej fali”.

Podczas II wojny światowej mundurek harcerza zamienił najpierw na uniform żołnierza Armii Krajowej, a potem na mundur łącznościowca I Armii Wojska Polskiego, z którą przeszedł szlak bojowy od Warszawy po Łabę.

Po wojnie studiował medycynę we Wrocławiu, gdzie przez 13 lat pracował w klinice, a później był ordynatorem oddziału wewnętrznego w szpitalu powiatowym w Gorlicach.

Właśnie nad Ropą zaczął interesować się na poważnie malarstwem, może pod wpływem znanego na ziemi gorlickiej farmaceuty-artysty, Witolda Fuska.

W latach sześćdziesiątych (dokładnie w 1967) osiadł ponownie w Nowym Sączu, urzeczony przyrodą Sądecczyzny, zagubionymi wśród lasów wioskami, śladami dawnej kultury materialnej, starymi wiejskimi kapliczkami. Był przez blisko 20 lat kierownikiem Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Kadr Medycznych. Pracował też półtora roku w Iraku.

W zależności od nastroju brał do ręki pióro i kartkę papieru lub pędzel i płótno. Doktor mówił, że wena przychodziła do niego niczym sinusoida. Jego córka Ewa, absolwentka ASP, żyjąca dziś w Republice Południowej Afryki, zwolenniczka tzw. konceptualizmu w sztuce, sceptycznie podchodziła do ojcowskich malunków, które były z gruntu rzeczy tradycyjne. Nazywała je kolorowymi pocztówkami...

Patrząc teraz na obrazy Masiora dostrzega się, a jakże, realizm, ale bez dogmatów w dążeniu do fotograficznej prawdy. Doktor często rezygnował ze szczegółu w rysunku, by barwą wydobyć nastrój, tak zmienny, jak zmienne są ukazywane w jego pięknych pejzażach pory dnia i roku.

Kto w Sączu nie znał Doktora? Chyba tylko niemowlaki, bo już z uczniami szkół podstawowych było inaczej, z racji wielkiego zaangażowania doktora w rozliczne próby sceniczne i spektakle wokalno-muzyczne, podejmowane m.in. razem z muzycznym małżeństwem Barbarą i Aleksandrem Porzuckami.

Z uczniami Akademickiego Liceum i Gimnazjum im. Bolesława Chrobrego wytrwale, od wielu lat, peregrynował Doktor kresowe okolice, od Krzemieńca po Fredrowskie Rudki, wpisane w polską historię i literatur.

Obowiązkowo oprowadzał po Lwowie, recytował przedwojenne nazwy ulic, mówiąc obrazowo: „tu mieszkał Herbert, a tu ja…”. Wiódł na Łyczaków, na Cmentarz Orląt, gdzie pod łukiem triumfalnym, gdzie wyryto napis "Morturi sunt ut liberi vivamus" (Umarli, abyśmy żyli wolni).

Słyszałem na własne uszy, jak tłumaczył młodzieży przywiezionej przez dyrektora szkoły Chrobrego, Bogusława Kołcza: „kochani, stąd właśnie przeniesiono w uroczystym kondukcie zwłoki nieznanego żołnierza do Warszawy i to właśnie jest ów Żołnierz Nieznany, przed którym chylą czoła możni tego świata pod arkadami pałacu Saskiego”.

Nazajutrz prowadził już autokar na równinę poleską, do Krzemieńca, na Górę Bony. Ujrzawszy słynną Ikwę recytował młodym "W pamiętniku Zofii Bobrówny" ("Tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną, byłem ja kiedyś, jak Zośka dzieciną").

I choć Ikwa stała się współcześnie raczej lokalnym ściekiem, w którym przegląda się pobliski plac budowy, takim strumykiem pozbawionym starych drzew, bez zielonych łąk zagarniętych przez rosnące miasto, a raczej szpetne blokowiska, to z opowieściami Doktora miała ona pełno polskiego i romantycznego uroku. Niejeden sądeczanin szedł za Doktorem, jak marzył Słowacki w Paryżu, "przez pewną drożynkę, ogrodzoną płotami na cmentarzyk" (Tunicki), stawał przy ostatnio odnowionym przez Polaków na czele z prof. Januszem Smazą (konserwatorem Żółkwi) piaskowym nagrobku Salomei Słowackiej-Becu, osłoniętym starym jesionem, i wysłuchiwał odczytywanych na głos pełne tęsknoty i nostalgii za krajem listów Juliusza Słowackiego do matki.

„Doktor uczył nas wszystkich nazywać uczucia” – wspomina Doktora Masiora dyrektor „Chrobrego” Bogusław Kołcz.

Lwów Masiora, gdzie chodził do gimnazjum i składał na Górze Zamkowej przyrzeczenie harcerskie, był za jego młodzieńczych czasów miastem otwartym, słowiańskim w rzymskim wydaniu, Polacy żyli w zgodzie z Rusinami (tak wówczas nazywano powszechnie Ukraińców), nieobecne były demony nacjonalizmu.

Tego Lwowa już nie ma, coraz mniej też w Nowym Sączu lwowiaków, większość odeszła zabierając ze sobą do grobu po powiekami zachowany na zawsze klimat młodości na kresach. Na szczęście, dzięki np. wojażom literacko-historycznym inicjowanym przez Gimnazjum i Liceum im. Chrobrego, kultura lwowska, jej polskość, o co zabiegał niestrudzenie Jerzy Masior, zostaje przekazana młodzieży, nie ginie.

Jeden z ostatnich tomików poetyckich wydanych przez Jerzego Masiora – tym razem przez wrocławską Fundację "Semper Fidelis" – poświęcony był Orlętom – najmłodszym obrońcom Lwowa. Nic dziwnego, Jerzy Masior, wychowany i wyedukowany w lwowskim, patriotycznym klimacie, był założycielem i prezesem powstałego na fali przemian ustrojowych w 1989 r. sądeckiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

W innym zbiorze poezji, pt. "Lato na Litwie", Jerzy Masior wyszedł z Gombrowiczowskiego założenia, że "istnieje analogia między mapą świata, a mapą duszy". Wędrował zatem Doktor ze swoimi wierszami po Trokach, Grodnie (to miasto leży obecnie w granicach Białorusi) i Wilnie. Pamiętał, że z Litwy pochodzi jego żona Romualda. Szczególną atencją darzył ulicę Ostrobramską i rzekę Niemen.

Wchodzę w Niemen
jak w Morze Czerwone
Synaj litewskiej sosny
jest otuchą na dzień i noc
uciekam kwiatom i tatarakom
by zaczerpnąć chrztu
nad rzeką północną
za zakrętem i przed zakrętem
wystarczy jej dla wszystkich

Masior czuł się zawsze na Litwie jak pielgrzym do "kraju pamiątek", gdzie np. lekcje polskiego i historii można prowadzić wprost na ulicach i wiejskich bezdrożach. Z drugiej strony miał świadomość pewnego przemijania i zacierania śladów dawnej polskości. Był ciekawy: "Czy wróci tu kiedyś poeta?". Warto dodać, że każdy jego tomik wierszy wzbogacały wykonane własnoręcznie rysunki.

Bogaty dorobek poetycki: w 1978 ukazał się zbiór "Chodzenie na wiatr", cztery lata później "Wzgórza w łagodność pochylone", później kolejno m. in.: "Arbuzy prawie erotyczne", "Kwiaty tamtych lat", "W Uhryniu i okolicy", "Z krwi i cieni", "Prefacje sądeckie", "Czas bywa ciszą", "Widnokręgi do powtórzenia", „Lato na Litwie”, a ostatnio wydane prozą wspomnienia – „Przetakówka”.

Kolejna pasja: żagle. Zainicjował budowę pełnomorskiego jachtu "Dunajec", który kilkakrotnie przepłynął Ocean. Przez trzydzieści lat Jerzy Masior był prezesem Yacht Clubu PTTK "Beskid" w Nowym Sączu, potem prezesem honorowym, gdy bezpośrednie dowodzenie szkoleniem młodych żeglarzy przekazał w dobre ręce, doświadczonego wodniaka, swojego następcy - Tadeusza Żygłowicza.

Za swoją działalność i pracę uhonorowany był m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Obrony Lwowa 1939-1944, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotą Tarczą Herbową Miasta Nowego Sącza i wieloma odznaczeniami resortowymi.





Źródło : Biuro Prasowe UM Nowego Sącza
powrót drukuj


EDUKACJA
AKTUALNOŚCI

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/show_news.php on line 18

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/show_news.php on line 38

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 25

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/janek_00/www/aktualnosci/inc/shows.inc.php on line 579
KATALOG EDUKACJA
o naskontaktreklamainformacje prasowewspółpracaprywatnośćpartnerzy

Copyright © 2006 - 2014 SADECKIE.PL